Polski" "English
www.andrelandberg.com

Tekst 7

 

 
 
 
„Dzieci Kukurydzy”
 
 
To nie są dzieci Stephena Kinga – to dzieci z sąsiedztwa, które uważają, że jadanie mięsa jest nieetyczne, a jedzenie zieleniny jest cnotą.
 
O ile Big Mac`ki i pizza pepperoni określały jeszcze do niedawna kulinarną stronę życia wielu nastolatków w Ameryce, to obecnie szybko ustępują miejsca tofu i bakłażanom. Dla wielu ludzi wegetarianizm jest teraz głównym nurtem. Podczas gdy nikt nie zna faktycznych rozmiarów tego trendu, ankieta przeprowadzona tego lata przez Teenage Research Unlimited w Northrook w stanie Illinois, wykazała, że 35 procent dziewcząt i 18 procent chłopców uważa, że bycie wegetarianinem jest OK.
 
W innej ankiecie 37 procent nastolatków powiedziało, że starają się unikać czerwonego mięsa. Jest to o 50 procent więcej niż w przypadku ludzi o jedno pokolenie starszych. Osiemnastoletni Danny Seo, założyciel „Earth 2000” (Ziemia 2000), młodzieżowej grupy walczącej o środowisko naturalne naszej planety dowodzi, że „w centrum uwagi jego pokolenia będzie koniec z okrucieństwem w stosunku do zwierząt – koniec z mięsem”.
 
Troska o zwierzęta jest głównym powodem, dla którego dzieci przestają jeść mięso. Jak mówi siedemnastoletni pływak z Pensylwanii, Troy Bast: „Nie warto jest zabijać, jeżeli nie jest się do tego zmuszonym”.

Takie współczucie, chociaż odczuwane w głębi serca, nie przychodzi samo z siebie. W ostatniej dekadzie grupy broniące praw zwierząt przeprowadziły szereg kampanii wśród nastolatków. Tylko w ubiegłym roku Animalearn przedstawił swoje prezentacje na temat „alternatywnego odżywiania” około 20 tysiącom dzieci.
 
Organizacja „Ludzie dla Etycznego Traktowania Zwierząt” (PETA) wysyła swoją ponad dwumetrowej wysokości tańczącą maskotkę o imieniu Chris P. Carrot (Krzyś Marchewka) do szkół podstawowych, żeby rozdawać znaczki do przypinania z napisem: „Jedz swoje warzywka, nie swoich przyjaciół”. PETA ustawia stoiska na wielkich rockowych koncertach, gdzie pokazuje również pełne grozy filmy dokumentalne z rzeźni. Dwudziestoletnia Amy Kennedy z Filadelfii przypomina sobie oglądanie takiego filmu na wideo trzy lata temu: „Natychmiast wiedziałam, że nigdy więcej nie zjem mięsa”.
 
Sara Gilbert, która w serialu telewizyjnym „Roseanne” gra córkę o ciętym języku, także w filmie często protestuje przeciwko mięsno-przemysłowemu lobby. Będąc w prywatnym życiu wegetarianką, wie, że taka informacja wpleciona w akcję filmu ma oddźwięk u młodzieży.
 
Większość wegetarian jest oburzona praktykami stosowanymi w przemysłowej hodowli, jak obcinanie dziobów kurom czy obcinanie ogonów świniom. Łączą też jedzenie mięsa z niszczeniem środowiska (jeszcze jedna wielka troska nastolatków). Czytając „Vegetarian Times” mogą dowiedzieć się, że hodowla bydła w Ameryce Południowej przyczynia się do niszczenia lasów tropikalnych, a w konsekwencji do niszczenia środowiska naturalnego naszej planety.
 
Wielu sławnych orędowników wegetarianizmu można znaleźć w świecie rozrywki. Są wśród nich tacy idole nastolatków jak Jennie Garth z „Beverly Hills, 90210” czy Eddie Vedder z Pearl Jam. Piętnastoletnia Priyanka Jindal z Ocean Beach w stanie New Jersey mówi, że podziwia te gwiazdy i traktuje je jako wzorce do naśladowania. W jej osobistym panteonie wielkich wegetarian wszech czasów znaleźli się: Michael Stipe, gitarzysta prowadzący z REM, ale i Ghandi, i Einstein.
 
Zazwyczaj mamy i tatusiowie nie za bardzo cieszą się z wegetarianizmu swoich dzieci – przynajmniej nie na początku. W lipcu brytyjski dziesięcioletni książę Harry oznajmił, że nie będzie więcej jadł mięsa. Książę Karol natychmiast polecił pałacowym kucharzom przygotować kawałki bekonu na śniadanie swego syna.
 
Oczywiście po latach czytania o niebezpieczeństwach wynikających z jadania czerwonego mięsa przeciętny rodzic staje się mniej nieustępliwy. Niemniej jednak większość martwi się o prawidłowe odżywianie. „Wegetarianizm śmiertelnie ich przeraża” – mówi dr David Herzog ze szpitala miejskiego w Massachusetts.
 
Ale dostarczanie wystarczającej ilości białka, co zazwyczaj stanowi największą obawę rodziców, nie jest problemem. Jest go całe mnóstwo w zbożach z pełnego przemiału, które są tak bardzo lubiane przez wegetarian. Żelazo i cynk wymagają poświecenia im więcej uwagi.
 
Większość młodych wegetarian ma, z grubsza biorąc, te same problemy co ich mięsożerni rówieśnicy – lubią junk food. Namawiają do jedzenia takich całościowych potraw jak czarna fasola z ryżem, ale często wolą żywić się frytkami. „Prawdopodobnie jem więcej junk food niż warzyw” – przyznaje Chris Cullen. Wegetarianie ze szkół średnich, którzy skarżą się na ograniczony wybór dań w stołówkach, twierdzą, że pizza z tłustym serem i kanapki z masłem orzechowym (jedno i drugie z dużą zawartością tłuszczu oraz białka) są ich podstawowym pożywieniem.
 
No i oczywiście należy postawić zawsze ważne pytanie: co jeść w czasie wolnym? „Obecnie wybór potraw wegetariańskich w restauracjach jest bardzo duży – zwraca uwagę dietetyczka Alicja Moag-Stahlberg z Uniwersytetu Północno-Zachodniego – ale nie w centrach handlowych”. A kukurydza z karmelem i cynamonowe bułeczki niekoniecznie są dobre dla zdrowia.
 
Lekarze zwracają uwagę, że w przypadku nastolatków rezygnacja z mięsa może czasami być znakiem ostrzegawczym dla rodziców przed pojawieniem się czegoś poważniejszego – a mianowicie choroby związanej z zaburzeniami łaknienia. Eksperci podają, że wiele młodych kobiet cierpiących na anoreksję decyduje się na dietę wegetariańską. „Może to być zakamuflowany sposób odchudzania się” – mówi Ruth Stregel-Moore, profesor psychologii na uniwersytecie w Wesleyan.
 
Dla anorektyków zrezygnowanie z jedzenia mięsa jest dyskretną, akceptowaną przez otoczenie formą ograniczenia spożywania kalorii. Wkrótce przychodzą inne, bardziej destrukcyjne ograniczenia. Oto co przydarzyło się Bonnie Sherman, dwudziestoletniej studentce medycyny na Uniwersytecie Pensylwanii. Nikt nie zadawał jej pytań, kiedy odrzuciła mięso w wieku 15 lat. Nim skończyła 17 lat, jadła już tylko surowe marchewki i zdążyła stracić 20 kg. Dzisiaj pomimo wieloletniej terapii, je głównie mrożony jogurt i obwarzanki.
 
Większość nastoletnich wegetarian ma przed sobą duży problem: jak dopasować się do zwyczajów żywieniowych rodziny? Za każdym razem, kiedy czternastoletnia Jennifer Hahn przechodzi obok stoiska mięsnego swojego sklepu spożywczego w Malibu, obraca się w stronę mamy i pyta głośno: „Czy moglibyśmy już opuścić cmentarz?”
 
Niektórzy rodzice radzą sobie obciążając swoje dzieci nowymi obowiązkami. Czternastoletnia Torah Walters-Gidseg z New Paltz w stanie Nowy Jork teraz musi po raz pierwszy gotować część swoich posiłków, a Jacklyn Stewart pomaga w układaniu swojego jadłospisu. Inni rodzice po prostu decydują się na gotowanie dodatkowych posiłków, gdyż jest to jedyny sposób, by mieć pewność, że ich dzieci jedzą przyzwoicie. W gospodarstwie Ankami w południowej Kalifornii mama Linda przygotowuje prawie co wieczór dwie kolacje – jedną dla swoich dwóch wegetariańskich córek i drugą z mięsem dla swojego męża. „Może to być prawdziwą zmorą” – przyznaje.
 
Z czasem niektórym dzieciom udaje się „nawrócić” swoich rodziców. Ośmioletnia Alice Easton stała się wegetarianką po zobaczeniu owiec, kóz i kur na miejscowej farmie. Jej przekonania skłoniły mamę do podjęcia jej własnej decyzji: „Pomyślałam sobie, że może córka ma rację”. Teraz Eastonowie żywią się ziarnami zbóż i warzywami strączkowymi – jeszcze jedno zwycięstwo Krzysia Marchewki i jego sprzymierzeńców.